Z Wyścigu Solidarności na Tour de France

Dariusz Baranowski, zwycięzca Wyścigu Solidarności w 1993 roku i uczestnik najważniejszych kolarskich imprez na świecie (12 kolarz Tour de France w 1998 roku) jest dziś komentatorem Eurosportu. Zapytaliśmy go, którzy z zawodników z tegorocznego WSiO, mają szansę na start we Francji?

- Może nie od razu w Wielkiej Pętli, ale szanse na zakwalifikowanie się do grupy Pro Tour powinien dostać Stanisław Aniołkowski – mówi Dariusz Baranowski. – Wystarczy, że przejdzie z CCC Development do CCC Team. Jestem pod wrażeniem Staszka, bo robi olbrzymie postępy. Poznałem go w 2011 roku w Nowym Dworze Mazowieckim, gdy występowałem w barwach BDC (Baranowski rok później zakończył karierę). Miał wówczas 14 lat i był taki spokojniutki wręcz nieśmiały. Teraz już taki nie jest, nabrał pewności siebie i teraz jest taki moment, żeby po sezonie 2020 wejść do światowego peletonu. Na początek powinien szansę w wyścigach klasycznych i mniej wymagających etapowych, takich bez wielkich gór. Może w ardeńskim klasyku Liege-Bastogne-Liege czy Amstel Gold Race. Musi się dużo nauczyć i kto wie, może zobaczymy go za kilka lat w Tour de France.

Kolejnym zawodnikiem, który zdaniem Baranowskiego powinien dołączyć do jednej z ekip startujących w World Tour powinien być Piotr Brożyna z ekipy Voster ATS Team. - Jest niezwykle solidny, pracowity i ma siłę ojcu – chwali komentator. - Jest stworzony do pomocy liderom. Odnalazłby się w dużym peletonie i na pewno podołałby roli pomocnika, jakim byłem ja i jego tata Tomek w czasach startów w Banesto. Ale on potrafi znaleźć taki moment na trasie, żeby odjechać grupie i zdobyć coś dla siebie: etap lub koszulkę. Jestem przekonany, że zobaczymy  Piotrka w światowym peletonie, ale teraz czas na jego dobry występ w Wyścigu Solidarności.

Alan Banaszek z grupy Mazowsze Serce Polski wrócił do Polski po roku startów w barwach Caja Rural-Seguros RGA, ale coś tam było nie tak, bo sukcesu nie odniósł – dodaje Baranowski. -  I dobrze się, że znów ściga się w polskiej grupie, bo ponownie jest sobą. Wygrał  turecki  klasyk Grand Prix Side i etap na Wyścigu Dookoła Bułgarii. Kwestia czasu, gdy będzie regularnie zwyciężał. Jest typem Petera Sagana, który potrafi się utrzymać w czołówce na mniejszych podjazdach i znakomicie finiszuje z mniejszej grupy. Słowak zdobywał najpierw doświadczenie w polskich wyścigach, a dopiero potem skutecznie ścigał się na etapach Tour de France.